Podsumowanie 20 kolejki I ligi
08.03.2010 15:15
Po zimowej przerwie na boiska powrócili piłkarze pierwszej ligi. Na początek rundy wiosennej kibice otrzymali od razu dwa spotkania derbowe (bo takim nazwać można też chyba "Śląski klasyk" czyli pojedynek GKS-u Katowice i Górnika Zabrze). Z zapowiadanych na miniony weekend dziewięciu spotkań rozegrano osiem; z powodu złego stanu murawy przełożono mecz Floty Świnoujście z MKS Kluczbork. W meczach, które się odbyły, zawodnicy strzelili 23 bramki, co mimo tego, że na dwóch stadionach kibice nie doczekali się bramek, daje niezłą średnią 2,87 gola na mecz. W swoim pierwszym wiosennym spotkaniu zespół ostrowieckiego KSZO podejmował na własnym terenie rywala zza miedzy – Stal ze Stalowej Woli. O wspomnianym meczu jak i o pozostałych potyczkach 20 kolejki I ligi piszemy w naszym podsumowaniu.

Niezbyt gościnni dla swych hutniczych kolegów ze Stalowej Woli okazali się w sobotnie popołudnie pomarańczowo-czarni. Podopieczni Czesława Jakołcewicza zdołali narzucić zespołowi Stali swój, całkiem atrakcyjny dla oka, styl gry i rozprawili się z ostatnim w tabeli zespołem, pokonując go pewnie 2:0. Biorąc pod uwagę, iż zawodnicy KSZO dopiero dochodzą do pełni formy po zimowej przerwie, trzeba przyznać, że prezentowany przez nich futbol mógł się podobać. Zwłaszcza po niektórych zagraniach najlepszych w sobotnim meczu Jarosława Białka i Adriana Frańczaka ręce same składały się do oklasków. Dzięki zwycięstwu nad „Stalówką”, drużyna z Ostrowca przesunęła się na dziesiąte miejsce w tabeli, którą wciąż zamyka zespół ze Stalowej Woli.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli swój wiosenny marsz do Ekstraklasy zawodnicy łódzkiego Widzewa, którzy w jubileuszowych 60-tych derbach Łodzi, nie dali szans drużynie ŁKS. Wprawdzie pierwsi prowadzenie objęli gospodarze z Alei Unii, jednak jeszcze przed przerwą podopieczni Pawła Janasa odpowiedzieli dwoma golami. W drugich 45 minutach Widzew okazał się już zespołem zdecydowanie lepszym, czego dowodem były trafienia Łukasza Brozia i Marcina Robaka. Po weekendowych meczach czterokrotni Mistrzowie Polski mają już 8 punktów przewagi nad drugim zespołem w tabeli i wydaje się, że czołówka ligi walczyć będzie już jedynie o drugie premiowane awansem do Ekstraklasy miejsce.

Bramek nie doczekali się kibice zgromadzeni w sobotę na stadionie w Bielsku-Białej, gdzie tamtejsze Podbeskidzie mierzyło się z wiceliderem ze Szczecina. Spotkanie było typowym meczem walki, w którym żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, choć bliżsi tego byli goście, którzy mimo straty dwóch punktów zachowali drugie miejsce w ligowej stawce.

Rewelacją rozgrywek zaplecza Ekstraklasy staje się powoli Sandecja Nowy Sącz. Beniaminek prowadzony przez trenera Andrzeja Wójtowicza nie miał większych problemów z pokonaniem jednego z outsiderów ligi – drużyny lubelskiego Motoru. Na trafienia Michała Jonczyka, Grzegorza Kmiecika, Rudolfa Urbana i Macieja Bębenka, przedostatni zespół ligi odpowiedział jedynie honorowym trafieniem Wojciecha Białka. Pod wrażeniem gry zespołu z Nowego Sącza był po niedzielnym meczu nawet szkoleniowiec Lublinian Bogusław Baniak, który zimą zamienił Poznań na wschodnią ścianę kraju.

Warta Poznań, którą jesienią prowadził jeszcze obecny szkoleniowiec lubelskiego Motoru, swoje wiosenne zmagania rozpoczęła od wyjazdowej potyczki z Dolcanem Ząbki. Gospodarzy szybko, bo już w 26 minucie osłabił eks-gracz KSZO, Mariusz Unierzyski, który sfaulował wychodzącego na czysta pozycję Damiana Seweryna. Grający w przewadze poznaniacy cel w postaci bramki osiągnęli jednak dopiero w 64 minucie. Ambitnie grający gracze z Ząbek zdołali jednak wyrównać stan meczu. Losy zawodów rozstrzygnął w 90 minucie Piotr Reiss, pewnie egzekwując rzut karny, podyktowany za rękę w polu karnym Marcina Korkucia.

Pierwszoligowe derby Śląska, które rozegrano w niedzielę w Katowicach, nie przyniosły oczekiwanych emocji. Choć oba zespoły starały się stworzyć dobre widowisko, to żadnej z nich nie udało się pokonać golkipera przeciwnika. Górnik prowadzony obecnie przez byłego trenera „Gieksy”, Adama Nawałkę, nie wykorzystał potknięć Pogoni i ŁKS-u i nie zbliżył się ani trochę do miejsca premiowanego awansem do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Ciekawe i emocjonujące widowisko zaprezentowali kibicom gracze GKP Gorzów Wielkopolski i Znicza Pruszków. Pierwsi ręce w geście radości wznieść mogli już w 10 minucie sympatycy gorzowian, których na prowadzenie wyprowadził Paweł Grocholski. Goście zdołali wyrównać na sześć minut przed końcem spotkania i jak się okazało, był to dopiero początek emocji na stadionie przy Myśliborskiej. Najpierw w 88 minucie trafił dla gospodarzy Michał Ilków-Gołąb, zaś dwie minuty później punkt dla pruszkowian uratował Artur Januszewski.

W rozegranym w Płocku meczu drużyn, które w bieżącym sezonie spisują się poniżej oczekiwań, miejscowa Wisła rozprawiła się z Górnikiem Łęczna 3:1, prowadząc po 28 minutach już 3:0. Wygląda na to, że oba zespoły zamiast walczyć o górną połowę tabeli, będą, ku zdziwieniu swych kibiców do końca rozgrywek szukać punktów niezbędnych do pozostanie w lidze.

KOMPLET WYNIKÓW MECZY 20. KOLEJKI I LIGI:

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Stal Stalowa Wola 2:0 (1:0)

1:0 Krystian Kanarski (44 min.)
2:0 Adrian Frańczak (75 min.)

ŁKS Łódź - Widzew Łódź 1:4 (1:2)
1:0 Rafał Kujawa (31 min.)
1:1 Darvydas Šernas (41 min.)
1:2 Mindaugas Panka (44 min.)
1:3 Łukasz Broź (82 min.)
1:4 Marcin Robak (90 min.)

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin – GKP 0:0

Motor Lublin – Sandecja Nowy Sącz 1:4 (0:3)
0:1 Michał Jonczyk (13 min.)
0:2 Grzegorz Kmiecik (20 min.)
0:3 Rudolf Urban (40 min.)
1:3 Wojciech Białek (49 min.)
1:4 Maciej Bębenek (67 min.)

Dolcan Ząbki – Warta Poznań 1:2 (0:0)
0:1 Damian Seweryn (64 min.)
1:1 Marcin Stańczyk (78 min., z rzutu karnego)
1:2 Piotr Reiss (89 min., z rzutu karnego)

GKS Katowice – Górnik Zabrze 0:0

GKP Gorzów Wielkopolski – Znicz Pruszków 2:2 (1:0)
1:0 Paweł Grocholski (10 min.)
1:1 Kamil Biliński (84 min.)
2:1 Michał Ilków-Gołąb (88 min.)
2:2 Artur Januszewski (90 min.)

Wisła Płock – Górnik Łęczna 3:1 (3:0)
1:0 Daniel Koczon (14 min.)
2:0 Daniel Koczon (24 min.)
3:0 Rafał Grzelak (28 min.)
3:1 Kamil Oziemczuk (53 min.)
Autor: Jacek Ćmielewski || Wersja do druku ::


Informacje zawarte na stronie są własnością Redakcji. Wykorzystywanie materiałów w całości lub części bez zgody Redakcji zabronione.

Wygenerowano w 6.907 sek / 59.