KSZO hutnicznymi derbami inauguruje wiosne
04.03.2010 10:48
Prawie cztery miesiące czekali sympatycy I-ligowej piłki nożnej na wznowienie rozgrywek po zimowej przerwie. 11 listopada ubiegłego roku piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski mierzyli się w wyjazdowym pojedynku z Górnikiem Łęczna. Później przyszła długa przerwa zimowa, liczne treningi i jedynie sparingowe potyczki. Teraz jednak powracają emocje związane z rywalizacją na zapleczu ekstraklasy. Już w najbliższą sobotę, o godzinie 17:00 pomarańczowo – czarni zainaugurują rundę wiosenną sezonu 2009/2010! Ich pierwszym rywalem będzie Stal Stalowa Wola. Kibice obydwu drużyn już od wielu tygodni ostrzą sobie apetyt na hutnicze derby – bowiem takim mianem określa się pojedynki między owymi drużynami. Są to zawsze interesujące zmagania, w których żadna ze stron nie odpuszcza i walczy do upadłego – nawet jeżeli jest to mecz sparingowy! Na niemniejszy poziom emocji liczą ostrowieccy kibice, którzy w sobotnie popołudnie wybiorą się na stadion przy ulicy Świętokrzyskiej w celu dopingowania pomarańczowo – czarnych. Liczą oni również na to iż piłkarze KSZO rozpoczną wiosnę od pewnych trzech punktów, a zakończą ją również pewnym utrzymaniem w I lidze.

Zakładowy Klub Sportowy Stal powstał w 1938 roku, przy hucie stali Stalowa Wola. Przez wiele lat to właśnie huta była najważniejszym sponsorem stalowowolskiego klubu. W latach czterdziestych ubiegłego wieku Stal była klubem związkowym. Wtedy też występowała jeszcze pod nazwą Metal Stalowa Wola. Klub ten później stał się Kołem Sportowym, aż w roku 1958 ponownie został Zakładowym Klubem Sportowym. Miejski stadion przy ulicy Hutniczej 15 pomieścić może 7 tysięcy widzów. Piłkarze ze Stalowej Woli spędzili cztery sezony w najwyższej klasie rozgrywkowej. W ekstraklasie zadebiutowali jesienią sezonu 1987/1988. Jednak przygoda z najwyższą klasą rozgrywkową trwała tylko jeden sezon. Po zajęciu ostatniego miejsca w ligowej tabeli drużyna ze Stalowej Woli pożegnała się z ekstraklasą na trzy lata. Do ekstraklasy (a właściwie ówczesnej I ligi) popularna „Stalówka” awansowała przed sezonem 1991/1992. Wtedy jednak również zajęła szesnastą pozycję w lidze i znów opuściła szeregi I-ligowców. Trzecie podejście do ekstraklasy było już jednak o wiele bardziej udane. W sezonie 1993/1994 piłkarze Stali zajęli miejsce dwunaste w ligowej tabeli, utrzymując się w ekstraklasie. Sezon później jednak nie udało się utrzymać, stalowowolscy piłkarze tym razem na dobre pożegnali się z ekstraklasą. W drugiej lidze gracze ze Stalowej Woli występowali aż do sezonu 2000/2001 kiedy to spadli do III ligi, w której to spędzili trzy kolejne lata.

W sezonie 2005/2006 drużyna Stali prowadzona przez Sławomira Adamusa zajęła drugie miejsce w 4. grupie III ligi. Pozycja ta umożliwiła grę w barażach o II ligę. Po pokonaniu w dwumeczu Heko Czermno Stalówka awansowała na zaplecze ekstraklasy, gdzie występuje po dziś dzień. Jednak jest co najwyżej średniakiem I-ligowych boisk. Najlepsze rozgrywki zanotowała w sezonie 2007/2008, plasując się na 11 pozycji w tabeli. W sezonie ubiegłym piłkarze „Stalówki” zajęli miejsce o jedną pozycję niższe. Obecny sezon jest dla Stali zdecydowanie najgorszym w ostatnich latach. Po 19 meczach z pierwszej części sezonu zielono – czarni są „czerwoną latarnią” I ligi, z zaledwie 10 punktowym dorobkiem. Stal tylko jeden raz potrafiła pokonać przeciwnika, siedem razy remisowała swoje mecze i jedenastokrotnie schodziła z boiska pokonana. Swój najlepszy mecz „Stalówka” rozegrała16 września, kiedy to pokonała 2:0 Sandecję Nowy Sącz. Później było już tylko gorzej, chociaż warte odnotowania są wyjazdowe remisy z GKP Gorzów (0:0), Górnikiem Łęczna (2:2) czy też Wartą Poznań (również 0:0). Zimą w drużynie prowadzonej przez Janusza Białka doszło do kilku roszad kadrowych. Odeszli: napastnik Adam Łagiewka do Jaroty Jarocin, Tadeusz Krawiec został trenerem Wisły Annopol, obrońca Bartosz Piszczek wzmocnił Flotę Świnoujście, Dariusz Stachowiak wyjechał do Grecji, Tomasz Wietecha będzie strzegł teraz bramki Stali, tylko że tej z Rzeszowa, natomiast Ihor Mihałewskyj powinien strzelać gole dla Hetmana Zamość. Do Stalowej Woli sprowadzeni zostali z kolei: bramkarz Paweł Zarzycki z GKSu Jastrzębie, pomocnik Sebastian Łętocha z Kolejarza Stróże, Iwan Łytwyniuk z Hetmana Zamość oraz napastnik Kamil Gęśla z Wisły Płock. W Stali pozostał ostatecznie Cezary Czpak, najskuteczniejszy zawodnik drużyny (wespół z Mihałewskym, 3 zdobyte gole), były gracz ostrowieckiego KSZO.

W okresie przygotowawczym Stal nie zachwycała w grach sparingowych. Całkiem przyzwoicie natomiast radził sobie w tych sprawdzianach klub ze Świętokrzyskiej. Na 9 spotkań tylko 2 nie zakończyły się zwycięstwami KSZO (w tym porażka 0:2 właśnie ze Stalą). Wprawdzie sparingi a ligowa rywalizacja to dwie zupełnie inne rzeczy, lecz pozwalają z optymizmem patrzeć na start piłkarskiej wiosny. W ostrowieckim klubie przez zimową przerwę zmieniło się bardzo dużo. Pojawił się nowy prezes (Janusz Jojko), nowy trener (Czesław Jakołcewicz) oraz… jeden nowy piłkarz (Jarosław Białek). Odeszli natomiast gracze którzy nie stanowili raczej o obliczu drużyny (Sotnicki, Wtorek i Basta), lecz najważniejszą stratą jest bez wątpienia ubytek Huberta Robaszka, który przeniósł się do Dolcanu Ząbki. Najlepszą skutecznością w okresie przygotowawczym imponował Adam Cieśliński, który aż sześciokrotnie pokonywał bramkarzy sparingowych rywali KSZO. Miejmy nadzieję, iż podobną dyspozycję utrzyma w rundzie wiosennej. Oraz co najważniejsze – iż omijały go będą wszelkie kontuzje. Co zresztą tyczy się wszystkich piłkarzy ostrowieckiego klubu. Zdecydowanie dużym atutem KSZO powinno być zgranie. Tym samym składem (lub przynajmniej bardzo zbliżonym) ostrowczanie będą grać już trzecią rundę. Kiedyś w przerwach między rozgrywkami w Ostrowcu dochodziło do prawdziwych rewolucji kadrowych, odchodziło pół składu, przyjeżdżały „wagony” nowych piłkarzy, nierzadko słabych sportowo. Teraz włodarze pomarańczowo – czarnych wyraźnie poszli po rozum do głowy. I nawet pomimo olbrzymich kłopotów finansowych udało się utrzymać skład który w pierwszej rundzie zdołał uzyskać 25 punktów i odnieść kilka ważnych zwycięstw. 5 czerwca kończą się rozgrywki I ligi. Oby wtedy gracze KSZO mieli już spokojne utrzymanie na zapleczu ekstraklasy.

15 sierpnia ubiegłego roku, gdy obydwie drużyny mierzyły się w rundzie jesiennej, na boisku w Stalowej Woli padł remis 1:1. Pomimo iż KSZO był stroną zdecydowanie przeważającą, to jednak gospodarze pierwsi zdobyli bramkę. Już w 8. minucie spotkania Ihor Michalewsky skierował piłkę do bramki przyjezdnych. Pomarańczowo – czarni zdołali jedynie doprowadzić do remisu, a uczynił to trzydzieści minut później debiutujący w ostrowieckiej drużynie Marcin Folc. Ostrowczanie nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę już do końca meczu, pomimo faktu iż ostatnie minuty spotkania grali w przewadze liczebnej, po czerwonej kartce dla Longinusa Uwakwe. Piłkarze KSZO w sierpniowym spotkaniu wystąpili w podobnym ustawieniu, w jakim powinni wybiec na murawę stadionu przy Świętokrzyskiej, w sobotnie popołudnie. Z drużyny która zremisowała w pierwszej rundzie ze Stalą okazji do rewanżu nie będą mieli jedynie Waldemar Sotnicki, Piotr Wtorek i Hubert Robaszek, którzy zimą pożegnali się z Ostrowcem. W sobotnie popołudnie przekonamy się czy KSZO udanie zainauguruje wiosenne zmagania na I-ligowym froncie. Bo chociaż gra ze słabszymi ekipami nie jest domeną pomarańczowo – czarnych, to jednak w sobotę będą zdecydowanym faworytem hutniczych derbów.

Przewidywane składy:
KSZO: Wróbel – Matuszczyk, Kardas, Ciesielski, Szymoniak – Cieciura, Wieczorek (Skórnicki), Białek, Frańczak – Kanarski, Cieśliński
Stal: Wierzgacz – Myszka, Maciorowski, Treściński, Lebioda – Mychalczuk, Czpak, Trela, Łytwyniuk (Gęśla) – Wasilewski, Salami
Autor: Zbigniew Kęsy || Wersja do druku ::


Informacje zawarte na stronie są własnością Redakcji. Wykorzystywanie materiałów w całości lub części bez zgody Redakcji zabronione.

Wygenerowano w 20.283 sek / 59.