..:: dla każdego kibica ::..


 R. Kasperczyk: To dopiero początek
08.09.2010 20:00
W najbliższą sobotę o godzinie 18 rozpocznie się mecz pomiędzy KSZO Ostrowiec i Podbeskidziem Bielsko-Biała. Na ławce gości zasiądzie były szkoleniowiec KSZO, Robert Kasperczyk.

Po sześciu kolejkach na fotelu lidera I ligi zasiada Podbeskidzie.

Robert Kasperczyk: To jest dopiero początek, ale trzeba przyznać, że fajnie wystartowaliśmy. W zespole zaszły pewne zmiany. Nie mieliśmy zastrzeżeń do formacji obronnych, bo w poprzednim sezonie nie traciliśmy zbyt wiele bramek i dlatego też skupiliśmy się na wzmocnieniach w pierwszej i drugiej linii. To było do skorygowania i dlatego w zespole pojawili się tacy piłkarze jak dobrze znany ostrowieckim kibicom Adam Cieśliński i Robert Demjan. Początek sezonu pokazał, że były to strzały w dziesiątkę. Zespół nabrał blasku, jest teraz bardziej kreatywny. Tracimy tyle samo bramek, czyli mało, ale do tego doszły gole strzelane przez Podbeskidzie.

W ostatnich dwóch meczach Podbeskidzie strzeliło na wyjazdach aż 11 bramek.

To były specyficzne mecze. Zespoły z którymi graliśmy miały chyba w meczach z nami dołek i stąd też takie wyniki. Nie chciałbym się zagłębiać w szczegóły, bo to w sumie mnie nie dotyczy. Ja cieszę się ze zwycięstw mojego zespołu. A o tym, że można z nami powalczyć pokazał choćby mecz z Kolejarzem w Stróżach.

Z jakim nastawieniem przyjedzie zespół Podbeskidzia na mecz z KSZO?

Jadę na teren, który darzę ogromnym sentymentem. To, że w Podbeskidziu jest obecnie Adam Cieśliński przypomina mi dodatkowo ten miły czas, jaki spędziłem pracując w KSZO. Zawsze będę go miło wspominał. Natomiast do samego meczu z KSZO podchodzimy tak, jak do każdego innego meczu. Później będą mecze z Flotą Świnoujście, Pogonią Szczecin. Dla nas jest to kolejny krok, by zdobywać punkty i nie walczyć do ostatniej kolejki o utrzymanie, jak to miało miejsce choćby w poprzednim sezonie. Jeśli chodzi o sobotni mecz, to niech wygra lepszy. A od serca życzę KSZO, aby po spotkaniu z Podbeskidziem wygrywali już wszystkie mecze (śmiech).
Autor: Sobi || Wersja do druku :: R. Kasperczyk: To dopiero początek

 A. Cieśliński: Spotkanie z KSZO nie będzie spacerkiem
07.09.2010 19:39
Już w najbliższą sobotę do Ostrowca Świętokrzyskiego na ligowy mecz z drużyną Podbeskidzia Bielsko-Biała przyjedzie Adam Cieśliński. Napastnik „górali” to właśnie w KSZO Ostrowiec Św. wrócił do formy i gry na wysokim poziomie. W drużynie Podbeskidzia Adam Cieśliński współpracuje z trenerem Robertem Kasperczykiem, który pracując w Ostrowcu Św. poznał możliwości napastnika i nie zastanawiał się długo nad sprowadzeniem tego zawodnika do Bielska-Białej. Obaj panowie po pięciu ligowych spotkaniach mogą cieszyć się z pozycji lidera I-ligowej tabeli

W spotkaniu z ŁKS Łódź strzeliłeś bramkę, która w końcowym rozrachunku dała wam jeden punkt. Czyżby to było jakieś przełamanie Adama Cieślińskiego?

Adam Cieśliński: Nie można tutaj mówić o jakimś przełamaniu, ale cieszę się, że zdobyłem bramkę - to zawsze jest radość dla napastnika. Najgorsze jest to, że mając zespól ŁKS na patelni ugraliśmy tylko jeden punkt, a dwa straciliśmy. Po pierwszej połowie mogliśmy wysoko prowadzić, bo mieliśmy cztery setki, by zdobyć gola.

W twoim poprzednim zespole, jakim był KSZO, łatwiej było strzelać bramki?

- Nie ma przełożenia na te dwa zespoły. To są zupełnie inne drużyny i w każdej z nich inaczej się grało, więc nie da się ich porównać.

Miło będzie wrócić do Ostrowca?

- Niezmiernie miło. Grałem na stadionie w Ostrowcu trochę meczów i trochę zdrowia tam zostawiłem. To właśnie KSZO wyciągnął do mnie pomocną dłoń kiedy jej potrzebowałem i mam do klubu i miasta sentyment.

Ale na boisku nie może być o nim mowy?

- Oczywiście, że nie będzie sentymentu, bo teraz gram dla Podbeskidzia i to dla tej drużyny mam strzelać bramki. Będę chciał się pokazać kibicom z jak najlepszej strony i jeśli tylko nadarzy się okazja, postaram się trafić do bramki KSZO.

W drużynie z Ostrowca była świetna atmosfera i to ona sprawiała, że mimo problemów zespół osiągał całkiem dobre wyniki. Jak jest w Bielsku - Białej?

- Rzeczywiście w KSZO była specyficzna atmosfera mimo wielu problemów jakie były w klubie. W Podbeskidziu też jest świetna atmosfera, zarówno w szatni, jak i na treningach. Nie ma na nas bardzo dużej presji jeśli chodzi o wyniki. My znamy swoją wartość i staramy się grać jak najlepiej w każdym meczu. Każdy zespól jest inny i w każdym jest inna atmosfera. Ja nie mogę narzekać na tę w Bielsku - Białej, bo warunki do tego, żeby grać mamy zapewnione rewelacyjne. W klubie wszystko jest poukładane i to też się przekłada na osiągane wyniki. W takich warunkach można myśleć tylko o dobrej grze.

Trener Robert Kasperczyk, który jest obecnie szkoleniowcem Podbeskidzia prowadził cie właśnie w zespole KSZO. Jak cię przyjął, gdy zmieniłeś barwy klubowe?

- Trener przyjął mnie i potraktował jak każdego innego zawodnika, bo to profesjonalista, u którego nie liczy się żaden sentyment do piłkarza czy też jego brak. Najważniejsza jest dyspozycja i przydatność do drużyny.

Śledzisz losy swojego poprzedniego klubu i jesteś w kontakcie z kolegami z KSZO?

- Tak, mam kontakt z chłopakami i mimo, że nie gram w Ostrowcu to w Internecie śledzę losy tej drużyny. Ostatnio rozmawiałem z Michałem Wróblem, który broni dostępu do bramki KSZO.

Doskonale się znacie. Czy to znaczy, że wesz jak strzelić mu bramkę?

- Rzeczywiście dobrze się znamy, bo razem graliśmy, ale nie można powiedzieć, że wiem jak go pokonać. Na to nie ma reguły, bo ani on nie ma pewności, w który róg strzelę, ani ja w który się Michał rzuci. Wszystko okaże się na boisku.

Jedziecie do Ostrowca po trzy punkty?

- W każdym meczu walczymy o komplet punktów. Takie są nasze założenia i staramy się je realizować, ale wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że spotkanie z KSZO nie będzie spacerkiem. Musimy się nastawić na ciężką walkę, tym bardziej, że wiadomo iż piłkarze KSZO są u siebie bardzo groźni.
Autor: Verba || Wersja do druku :: A. Cieśliński: Spotkanie z KSZO nie będzie spacerkiem

 Ninković wzmocni KSZO
06.09.2010 14:59
Przedłużają się formalności związane z zatwierdzeniem do gry w KSZO Ostrowiec serbskiego zawodnika, Jovana Ninkovicia. 23-letni wychowanek RFK Nowy Sad trafił do KSZO na półroczne wypożyczenie z chorzowskiego Ruchu.
Jak twierdzi Śląski Związek Piłki Nożnej, wszelkie dokumenty zawodnika zostały przygotowane i przesłane do Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej, jednak tu okazuje się, że dokumentacja nie jest jeszcze kompletna. W ciągu najbliższych dni wszelkie formalności powinny zostać jednak dopięte i zawodnik będzie mógł zaprezentować się w pomarańczowo-czarnych barwach.
Autor: Sobi || Wersja do druku :: Ninković wzmocni KSZO

 Podsumowanie 6. kolejki I ligi
05.09.2010 22:12
W miniony weekend rozegrana została szósta już seria spotkań sezonu 2010/2011 w I lidze. W dziewięciu rozegranych od piątku do niedzieli spotkaniach padło tylko 18 goli. Była to więc bardzo uboga w bramki ligowa kolejka. Padły dwa bezbramkowe remisy oraz kolejne dwa remisy bramkowe. Pięciokrotnie zwyciężali gospodarze, którzy to byli bardzo niegościnni wobec własnych gości, nie dając im odnieść ani jednego zwycięstwa. Ba, przyjezdni na obcych stadionach zdołali strzelić tylko pięć bramek. Podbeskidzie, pomimo fakty iż w ostatnich minutach spotkania z ŁKSem straciło zwycięstwo, pozostało liderem. Czwarty remis z rzędu odniosła tak chwalona na początku sezonu drużyna z Gliwic. KSZO po porażce w Łęcznej osunęło się do strefy spadkowej, a ligową tabelę nadal zamykają drużyny z Ząbek i Niecieczy. więcej>>
Autor: Zbigniew Kęsy || Wersja do druku :: Podsumowanie 6. kolejki I ligi

 Cz. Jakołcewicz: Gwizdanie na krzyk
05.09.2010 18:15
Czesław Jakołcewicz (trener KSZO): Moi zawodnicy zagrali dobry mecz. W pierwszej połowie stworzyliśmy naprawdę ciekawe sytuacje, po których musimy strzelać bramki. Niestety, wszystko się skończyło wraz z karaniem nas żółtymi kartkami. Gwizdanie na krzyk rywala, skuteczne wymuszanie rzutów wolnych czy żółtych kartek przez kibiców, to wybija z rytmu gry. Drugą żółtą kartkę wyrzucając zawodnika z boiska daje się naprawdę za coś. Dodatkowo, te same faule w drugą stronę nie były gwizdane. To jest smutne i trochę nie rozumiem sędziów, że boją się tych samych faulów u gospodarzy karać kartkami. Co do gry mojego zespołu, to widać jeszcze niedoświadczenie. Druga bramka padła po błędzie ze środka, gdzie mogły paść gole po innych akcjach, no ale nie po tej. Ale dziękuję zawodnikom, bo pokazali naprawdę ciekawą grę. W pierwszej połowie mieliśmy trzy sytuacje, w których spóźniliśmy się z oddaniem strzału. Uważam, że zasłużyliśmy w tym meczu na jeden punkt, ale taka jest piłka. Nawet grając w dziesiątkę mieliśmy swoje sytuacje. Cieszę się z tego, że zawodnicy do końca grali o zwycięstwo, jednocześnie mi ich szkoda, bo moim zdaniem nie zasłużyli na przegraną.
Autor: Sobi || Wersja do druku :: Cz. Jakołcewicz: Gwizdanie na krzyk

 Górnik Łęczna-KSZO - fotogaleria
05.09.2010 14:45

W naszym serwisie jest już fotogaleria z meczu sparingowego

Górnik Łęczna - KSZO

Zapraszamy do przeglądania zdjęć jak również ich komentowania oraz oceniania.
Autor: Sobi || Wersja do druku :: Górnik Łęczna-KSZO - fotogaleria

 IV liga: Alit Ożarów - KSZO II 2:1 (1:0)
05.09.2010 10:19
W meczu czwartej serii spotkań IV-ligi świętokrzyskiej Alit Ożarów pokonał 2:1 (1:0) rezerwy ostrowieckiego KSZO. Obydwa gola dla ożarowskiej drużyny na swe konto zapisał Grzegorz Wojtal, a więc wychowanek pomarańczowo - czarnych. Natomiast kontaktowego gola dla przyjezdnych zdobył Damian Nogaj.

Alit Ożarów - KSZO II 2:1 (1:0)

1:0 Grzegorz Wojtal 43 min.
1:1 Damian Nogaj 51 min.
2:1 Grzegorz Wojtal 55 min.
Autor: Zbigniew Kęsy || Wersja do druku :: IV liga: Alit Ożarów - KSZO II 2:1 (1:0)

 Wykartkowany KSZO przegrywa w Łęcznej
04.09.2010 19:54
W meczu szóstej kolejki piłkarskiej I ligi, piłkarze KSZO Ostrowiec Św. przegrali w wyjazdowym pojedynku z Górnikiem Łęczna 1:2 (0:0). Pomarańczowo - czarni od 64. minuty grali w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Jakuba Cieciury. Trafienie Krystiana Kanarskiego nie wystarczyło do zdobycia chociażby jednego punktu. W 53. minucie wynik spotkania otworzył Wallace, a Rafał Niżnik na cztery minuty przed końcem spotkania zapewnił swojej drużynie komplet punktów.

Górnik Łęczna - KSZO Ostrowiec Św. 2:1 (0:0)

1:0 Wallace 53 min.
1:1 Krystian Kanarski 64 min.
2:1 Rafał Niżnik 86 min.

Górnik: Prusak – Zasada, Sołdecki, Wallace, Bożkow – Paluchowski (79' Niżnik), Bartoszewicz, Miloseski (89' Nikitović), Nazaruk – Nildo, Pesir (90' Szymanek)
KSZO: Wróbel – Lasocki, Dybiec, Skórnicki (46' Persona), Kardas - W. Białek (86' Kapsa), Dziewulski, J. Białek, Cieciura - Kanarski (80' Sobczyński), Nawrocik

Milošeski, Paluchowski (Górnik) - Dziewulski, J. Białek, Cieciura, Kardas (KSZO)

Jakub Cieciura (KSZO, 66 min, za drugą żółtą)
Autor: Zbigniew Kęsy || Wersja do druku :: Wykartkowany KSZO przegrywa w Łęcznej

 J. Cieciura: Mecze z Górnikiem są okraszone dodatkowym smaczkiem
04.09.2010 07:43
Jakub Cieciura początek rundy może zaliczyć do udanych, jednak jego drużyna musi wyeliminować mankamenty, by zdobytymi punktami zapewnić sobie miejsce poza zajmowaną obecnie strefą spadkową.

Za nami już kilka spotkań na I-ligowym froncie i wszystko wskazuje na to, że drużyna KSZO zaczyna się z meczu na mecz coraz bardziej ze sobą zgrywać.

Jakub Cieciura: Na to wygląda, bo przed sezonem odeszło kilku chłopaków, natomiast nowi zawodnicy dochodzili nawet w trakcie rozpoczętej już rundy. Doszedł do nas ostatnio Damian Nawrocik, do kadry powrócił także Radek Kardas. Można powiedzieć, że nasza gra faluje. Pierwszy mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim nie wyszedł nam za dobrze, na Pogoni zaprezentowaliśmy się już trochę lepiej, ale punktów nie zdobyliśmy.

Udało się to w spotkaniu z Dolcanem Ząbki.

- Tak, wygraliśmy w następnym meczu u siebie z Dolcanem Ząbki i później przywieźliśmy bezbramkowy remis z Gliwic. Mecz z Wartą, który przegraliśmy, też w sumie nie był najgorszy w naszym wykonaniu, tylko raziła nieskuteczność.

Czas gra na waszą korzyść?

- Zdecydowanie tak. Nasza gra z meczu na mecz jest coraz lepsza, a pewne niedociągnięcia wynikają z tego, że potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby się zgrać. Tak jak trener mówił przed sezonem, ten zespół będzie się zgrywał ze sobą w trakcie trwających rozgrywek. Zarówno sztab szkoleniowy jak i działacze byli tego świadomi i nigdy tego nie ukrywali. Trzeba być przygotowanym na to, że nasza gra - tak jak sobie tego życzymy - będzie dobrze wyglądała dopiero w połowie rundy.

Te kilka spotkań w twoim wykonaniu jest na bardzo dobrym poziomie.

- No nie ukrywam, że jak na razie ta runda wychodzi mi całkiem nieźle. Dobrze się czuję na boisku i oby tak było dalej, bo w ten sposób najbardziej mogę pomóc zespołowi. Mam nadzieję, że zarówno moja gra, jak i całego zespołu będzie z meczu na mecz coraz lepsza. Liczę, że nie stracimy zbyt wielu punktów zanim naprawdę odpalimy. Po meczu z Wartą sami powiedzieliśmy sobie w szatni kilka ważnych słów. Trener również nakreślił nam co jeszcze jest do poprawienia.

Najbliższy mecz z Górnikiem Łęczną to doskonała okazja do zdobycia ważnych punktów.

- Muszę przyznać, że mecze z Górnikiem Łęczna są dla mnie osobiście okraszone dodatkowym smaczkiem. Z Górnikiem miałem okazję mierzyć się w okresie, gdy występowałem jeszcze w Hetmanie Zamość, a Górnik po degradacji znalazł się w naszej grupie. Zawsze lubiłem jeździć na ten stadion - z Ostrowcem też. Odległość z Ostrowca do Łęcznej nie jest zbyt duża i mimo, że są to różne województwa, to mecze między tymi drużynami można określić jako małe derby. Zawodnicy obu drużyn doskonale się znają i choćby przez to te mecze zawsze są ciekawe.

Zawodnicy Górnika także mają coś do udowodnienia.

- Łęczna musi się podnieść, bo jakby nie patrzeć kolejny rok z rzędu jest typowana jako jeden z kandydatów do awansu. Jednak po raz kolejny im ta gra nie odpala od samego początku i z każdym meczach z pewnością chcą udowadniać, że na to zasługują. Nastąpiło u nich wiele zmian, zarówno na stanowisku trenera, jak również przyszło wielu nowych zawodników. Nie wszyscy ci, którzy mieli wzmocnić zespół grają. U nas też zespół jest po gruntownej przebudowie. Można powiedzieć, że spotykają się stare, dobre marki, jednak są to zupełnie nowe drużyn. W konfrontacji Łęcznej i KSZO oba zespoły będą chciały coś udowodnić.

Zarówno KSZO jak i Łęczna nie są to te same zespoły, które grały w poprzednim sezonie?

- Oba zespoły zostały solidnie przewietrzone. U nas nie odbyło się to na zasadzie widzi mi się działaczy, ale ze względu na sytuację jaka panuje. Część zawodników odeszła z KSZO, ponieważ wybrali dla siebie lepszą przyszłość. My będziemy się starali, żeby to co jest w Ostrowcu wyglądało jak najlepiej, żebyśmy zdobyli jak najwięcej punktów, bo po tych wzmocnieniach jakie nastąpiły, ta kadra jest zbliżona do tej, jaka była w poprzednim sezonie.

Mimo nie najlepszego początku rozgrywek w zespole KSZO są możliwości, które mogą zaskoczyć rywali?

- Jeżeli tylko się zgramy, to uważam, że możemy sprawić miłą niespodziankę nie tylko w Ostrowcu, ale i w całej lidze, która nie za bardzo wierzy w to, że KSZO cokolwiek ugra w tych rozgrywkach.

Aura może w tym pomóc, czy raczej zaszkodzić?

- Pogoda ostatnio zrobiła się angielska i zarazem piłkarska. Większość zawodników woli taką pogodę niż jakby miał się z nieba lać żar zamiast deszczu. Jeśli pogoda będzie taka jak w ostatnich dniach, to tym samym wymusi ona na nas walkę, na mokrym boisku piłka będzie uciekała i trzeba bezie za nią gonić, co sprzyja ostrej grze.

Uważasz, że dobra postawa Podbeskidzia Bielsko - Biała jest jakimś zaskoczeniem w obecnych rozgrywkach?

- Myślę, że jest to w końcu jakaś normalność, bo zespoły, które mają pieniądze i przez kolejny sezon próbują walczyć o awans w końcu zaczynają to realizować. Właśnie takim przykładem jest ekipa z Bielska - Białej, bo nie mówię o zespołach, które są spadkowiczami z Ekstraklasy i z pewnością deklarują powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Czasami jest tak, ze drużyna ma potencjał, a nie może ta gra mówiąc w żargonie piłkarskim odpalić, a czasami właśnie ta gra jest bardzo fajna na początku, zespół zdobywa punkty i w pewnym momencie coś się blokuje. Wszystko zweryfikuje boisko, a Podbeskidzie choć rzeczywiście bardzo dobrze zaczęło sezon, to aby awansować musi utrzymać tę dobrą formę przez dwie rundy, bo do rozegrania zostało jeszcze wiele spotkań i dużo punktów do zdobycia.
Autor: Verba || Wersja do druku :: J. Cieciura: Mecze z Górnikiem są okraszone dodatkowym smaczkiem

 Alit Ożarów podejmuje KSZO II
03.09.2010 22:58
W sobotnie popołudnie 4 września, o godzinie 17:00, w ramach meczu czwartej kolejki piłkarskiej ZINY IV-ligi świętokrzyskiej Alit Ożarów na boisku w Ćmielowie podejmował będzie rezerwy ostrowieckiego KSZO. Piłkarze prowadzeni przez trenera Pawła Rybusa w trzech dotychczasowych spotkaniach wywalczyli sześć oczek, natomiast pomarańczowo – czarni na koncie mają o połowę punktów mniej. Nie jest jednak powiedziane iż to (formalni) gospodarze będą faworytem jutrzejszego pojedynku, bowiem gracze KSZO II będą chcieli się zrehabilitować po dwóch z rzędu ligowych porażkach i po odpadnięciu z rozgrywek okręgowego Pucharu Polski. więcej>>
Autor: Zbigniew Kęsy || Wersja do druku :: Alit Ożarów podejmuje KSZO II

Strony: [1, 2, 3 ... 326, 327 / 327 > >>]

Informacje zawarte na stronie są własnością Redakcji. Wykorzystywanie materiałów w całości lub części bez zgody Redakcji zabronione.

Wygenerowano w 1.447 sek / 94.